Ważny gest rodziców Miecia
Trzyletni Miecio zmarł po tragicznym wypadku na terenie przedszkola w Jedliczu. Mimo ogromnego bólu po stracie synka jego rodzice zdecydowali o przekazaniu jego narządów do przeszczepów.
Przeczytaj także: Nowe płuca Kacpra.
Do tragicznego wypadku doszło 19 października 2026 roku około godziny 11 na terenie Samorządowego Przedszkola w Jedliczu, w powiecie krośnieńskim. Podczas zajęć edukacyjnych z zakresu pierwszej pomocy trzyletni Miecio został potrącony przez ambulans dydaktyczny. Dziecko doznało poważnego urazu głowy i w ciężkim stanie zostało przewiezione do szpitala w Rzeszowie.
Lekarzom nie udało się uratować Miecia
Na miejscu interweniowały służby ratunkowe, a okoliczności zdarzenia zaczęła wyjaśniać policja pod nadzorem prokuratury. Niestety, mimo wysiłków lekarzy, chłopiec zmarł 23 października. W związku z wypadkiem zatrzymano kierowcę pojazdu oraz dwie opiekunki przedszkolne, jednak po przesłuchaniu osoby te zostały zwolnione. Na obecnym etapie śledztwa nikomu nie przedstawiono zarzutów, a dokładne okoliczności tragedii są nadal wyjaśniane przez prokuraturę.
Rodzice zdecydowali o przekazaniu narządów synka do przeszczepów. – Mieciu …. Chcemy Ci powiedzieć , że Wszyscy jesteśmy z Ciebie dumni … Odszedłeś od Nas i od razu stałeś się Bohaterem Swoimi małymi rączkami już robisz cuda … Tym cudem będzie uratowanie innych dzieci….- napisała mama chłopczyka na swoim profilu w mediach społecznościowych.
Rodzice Miecia wyjaśnili swoją decyzję
Rodzice chcą, by cząstki ich synka żyły w innych dzieciach. Mama chłopca, pani Anna, w wiadomości przesłanej do Polskiego Radia Rzeszów podkreśliła, że rodzina nie chce zwracać na siebie uwagi. Zależy jej przede wszystkim na tym, aby decyzja o dawstwie narządów została właściwie zrozumiana.
– Nie szukamy rozgłosu, ale chcemy tylko, aby nasz najukochańszy Syn nadal istniał w życiu innych ludzi – napisała pani Anna cytowana przez Radio Rzeszów. Oboje rodzice Miecia pracują w zawodach medycznych.


