30 stycznia 2026
Historia pani Aldony
Lekarze z dwóch katowickich placówek: Oddziału Hematologii i Transplantacji Szpiku Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego oraz Oddziału Ginekologiczno-Położniczego Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego przez siedem miesięcy walczyli o życie pani Aldony i jej nienarodznego dziecka. Pacjentka jest już po udanej transplantacji szpiku.
Przeczytaj także: Nowy szef dziecięcej transplantologii.
36-letnia pani Aldona została przyjęta do szpitala w 10. tygodniu ciąży z powodu ciężkiej niedokrwistości, niskiego poziomu płytek krwi i leukocytów. Jej stan wymagał regularnych przetoczeń i stałego monitorowania.
U kobiety rozpoznano rzadką chorobę
Przez blisko siedem miesięcy zespoły Oddziału Hematologii i Transplantacji Szpiku SPSK w Katowicach oraz Oddziału Ginekologii, Położnictwa i Ginekologii Onkologicznej UCK Katowice wspólnie walczyły o zdrowie i życie pacjentki oraz jej nienarodzonej córeczki. Po serii badań lekarze rozpoznali u kobiety rzadką chorobę – aplazję szpiku. To sytuacja, w której szpik kostny niemal przestaje produkować komórki krwi. Dodatkowym problemem było to, że organizm pacjentki wytworzył przeciwciała przeciwko płytkom krwi, przez co standardowe przetoczenia często nie działały. Realne było ryzyko krwotoku.
– To była pacjentka ekstremalnie trudna – podkreślił podczas konferencji prasowej prof. Grzegorz Helbig, kierownik Kliniki Hematologii i Transplantacji Szpiku Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego w Katowicach, cytowany przez Polską Agencję Prasową.
Pani Aldona przebywała w izolacji
We współpracy z Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa dla pacjentki dobierano specjalne preparaty krwi od wytypowanych dawców. Przez cały okres hospitalizacji pani Aldona przebywała w izolacji, ale mogła regularnie spotykać się z partnerem i sześcioletnią córką. Otrzymywała także stałe wsparcie psychologiczne.
Nad przebiegiem ciąży czuwali lekarze z UCK Katowice na czele z dr n. med. Tomaszem Zielińskim. 11 września 2025 roku, po odpowiednim przygotowaniu, wykonano planowe cięcie cesarskie w 37. tygodniu ciąży. Na świat przyszła zdrowa córka. Ważyła 2250 g, dostała 10 punktów Apgar. – Z naszego punktu widzenia nie było to leczenie choroby, ale prowadzenie ciąży w warunkach bardzo wysokiego ryzyka, aby jak najbezpieczniej doprowadzić ją do rozwiązania – wyjaśnił podczas konferencji dr n. med. Tomasz Zieliński, położnik z UCK.
Po porodzie pacjentka wróciła na Oddział Hematologii i Transplantacji Szpiku. Zdecydowano o przeszczepie szpiku od dawcy niespokrewnionego. Zabieg wykonano 31 października 2025 roku. Pod koniec listopada pani Aldona została wypisana do domu i dziś pozostaje pod stałą opieką poradni transplantologicznej, wracając do zdrowia.
Zdjęcie: UCK Katowice







