Historie ludzi


Podziel się

Dowiedz się więcej o akcji

Czytaj

Każdy dzień to walka

 

26-letnia Klaudia Grajewska z Torunia nadal czeka na retransplantację płuc, każdy kolejny dzień to walka. Pojawił się kolejny kłopot – coraz gorzej pracują jej nerki.

Mukowiscydoza zabija

O Klaudii już pisaliśmy. Przypomnimy: dziewczyna cierpi na mukowiscydozę. Starsza siostra Klaudii umarła, gdy miała pół roku. Dopiero w czasie sekcji zwłok okazało się, że chorowała na mukowiscydozę. Gdy tylko urodziła się Klaudia, zrobiono jej badania, które niestety potwierdziły, że też jest chora.

Życie z zaawansowaną mukowiscydozą jest pełne cierpienia. Gęsty śluz zapycha oskrzela, chory nieustannie kaszle, zmniejsza się wydolność płuc. W pewnym momencie przyszedł taki kryzys, że wydawało się, że Klaudia już wyjdzie ze szpitala. Spędziła trzy miesiące pod respiratorem. Była pewna, że umrze. Znikała w oczach, by powstrzymać wyniszczenie organizmu zdecydowano o założeniu jej PEG-a, specjalnej dziury bezpośrednio do żołądka. Lekarze nie kryli przed bliskimi Klaudii, że jest bardzo źle. Zakwalifikowali ją do przeszczepu płuc mówiąc, że to jedyny ratunek na to, by przedłużyć jej życie.

Nie można się poddawać

Dziewczyna zawzięła się i postanowiła nie poddawać. Wyszła ze szpitala, wróciła do domu. Zaczęło się oczekiwanie na telefon ze szczecińskiego szpitala z informacją, że jest dla niej dawca. Trwało to 17 miesięcy. W międzyczasie latem doszło do kolejnego załamania, Klaudia dostała potężnego krwotoku. Karetka zabrała ją z domu do szpitala. Nie poddała się.

Przeszczep odbył się na początku września 2018 roku. Operacja się udała, dziewczyna dostała płuca młodej kobiety. Gdy rozmawialiśmy z Klaudią kilka miesięcy po przeszczepie mówiła, że jej życie zmieniło się niewiarygodnie, każdy oddech stał się ogromną przyjemnością. Udało jej się zacząć realizować marzenia i plany, które musiała odłożyć ze względu na chorobę, wybrała się w góry, zaczęła jeździć na rowerze, zapisała się na kurs prawa jazdy.

Czeka ją retransplantacja

Niestety, organizm Klaudii walczy z przeszczepionymi płucami, dziewczyna męczy się cały czas, nawet przy minimalnym wysiłku. Czeka ją retransplantacja płuc.

– Od 9 miesięcy jestem zamknięta w czterech ścianach pokoju lub w szpitalnej sali. Jestem przez całą dobę podłączona do tlenu, nie wychodzę z domu, a w codziennych czynnościach potrzebuje pomocy dwie osoby… Jestem w stanie dojść tylko do WC i duszę się, jakbym przebiegła z 20 kilometrów – relacjonuje Klaudia.

Czeka na telefon ze szpitala, że znalazł się dawca i dostanie kolejną szansę. Choroba nerek na szczęście nie wyklucza zabiegu, choć pogarsza rokowanie. Klaudia  potrzebuje drogich leków, sprzętów do rehabilitacji, odżywek, a to wszystko przekracza jej możliwości finansowe bo jest na rencie socjalnej. Można ją wesprzeć wpłacając pieniądze na zrzutka.pl.

Zdjęcie: Klaudia na grobie siostry

 

 


Za nami 17. Bieg po Nowe Życie!

Czytaj więcej...
Partnerzy