Transplantologia


Podziel się

Dowiedz się więcej o akcji

Czytaj

Ponad tysiąc zgłoszeń zmarłych dawców

 

– Kiedyś było takie wyobrażenie, że dawcą narządów zostaje u nas młody, zdrowy motocyklista, który zginął w wypadku komunikacyjnym. Od wielu lat tak już nie jest – mówi prof. dr hab. n. med. Artur Kamiński, dyrektor “Poltransplantu”, w rozmowie z „Menedżerem Zdrowia”.

Przeczytaj także: Transplantologia w kwietniu.

Centrum Organizacyjno-Koordynacyjne do Spraw Transplantacji „Poltransplant” co roku wydaje biuletyn informacyjny, w którym podsumowuje poprzedni rok. Wydawnictwo ze statystykami za 2025 rok ukaże się wkrótce.

– Już teraz mogę jednak powiedzieć, że jeśli chodzi o dawstwo narządów od osób zmarłych, zanotowaliśmy wzrost liczby zgłoszeń. Było ich 1024 – w porównaniu z 878 w roku 2024. To przełożyło się na wzrost liczby tzw. dawców rzeczywistych (w przypadku których doszło do pobrania). W 2025 r. było ich 783 w porównaniu z 667 rok wcześniej – mówi prof. Kamiński.

Średni wiek zmarłych dawców

Szef “Poltransplantu” mówi, że średni wiek zmarłych dawców, od których pobierane są narządy, to kształtuje się on na poziomie 48 lat (średnia za 2024 r., w 2025 r. było podobnie). Dawcy płuc są faktycznie młodsi, tu średnia to ok. 40 lat.

– Warto przypomnieć, co decyduje o tym, czy osoba zgłoszona jako dawca ostatecznie nim zostaje. Czynnikiem wykluczającym jest jej stan zdrowia, przede wszystkim ewentualna wielochorobowość. Jeśli mówimy o dawstwie płuc – nie muszą być to nawet choroby związane z układem oddechowym. Często nawet ludzie relatywnie młodzi mają takie schorzenia układu krążenia, które eliminują ich z bycia dawcą płuc – wyjaśnia prof. Kamiński.


Bieg po Nowe Życie

Czytaj więcej...
Partnerzy