Szansa dla najmłodszych
Kierowany przez nią pododdział został otwarty w 2017 roku. – Uruchomienie pododdziału było poprzedzone uzyskaniem zgody ministra zdrowia na wykonywanie procedur pobierania i przeszczepiania komórek krwiotwórczych – początkowo autologicznych, czyli własnych pacjenta. Takie procedury wykonywaliśmy przez pierwszych pięć lat. Potem uzyskaliśmy pozwolenie również na wykonywanie przeszczepień allogenicznych, czyli z użyciem komórek dawcy. Zatem obecnie przeprowadzamy całą gamę procedur związanych z przeszczepianiem komórek krwiotwórczych u dzieci. I mamy już za sobą ponad 100 przeszczepień – opowiada specjalistka w rozmowie opublikowanej na stronie.
Większość wskazań to nowotwory
Około 55 proc. stanowią do transplantacji przeprowadzanych w warszawskim pododdziale stanowią wskazania nowotworowe, zaś 45 proc. – nienowotworowe. – W grupie chorób nowotworowych mamy m.in.: białaczki, zespoły mielodysplastyczne, niektóre chłoniaki oraz guzy lite (głównie neuroblastoma). Natomiast jeśli chodzi o choroby nienowotworowe – są to przede wszystkim zespoły niewydolności szpiku wrodzone i nabyte, wrodzone błędy metabolizmu, wrodzone wady odporności. Wszystkie te schorzenia należą do chorób rzadkich. Rzadkie są nawet najczęstsze choroby nowotworowe u dzieci, czyli białaczki. W Polsce mamy ponad 7 milionów dzieci, a białaczek rozpoznaje się 250-300 w ciągu roku. Jeszcze rzadsze są wymienione wcześniej choroby nienowotworowe – mogą występować z częstością jeden na kilkadziesiąt czy kilkaset tysięcy urodzeń – mówi prof. Malinowska.
Najwięcej przeszczepień wykonaliśmy u dzieci małych między 2. a 6. rokiem życia. Drugą pod względem liczebności była grupa starszych nastolatków między 15 a 18 lat. Na oddziale były już jednak nawet kilkumiesięczne niemowlęta.
Zdjęcie: www.wum.edu.pl







