Zuzia urodziła się 2 czerwca 2026 roku. Dziewczynka podłączona do sztucznych komór serca walczy o życie. Jedyną szansą dla maleństwa jest transplantacja serca.
Przeczytaj także: Kornelka przeszła autotransplantację serca.
Dziewczynka jest pod opieką lekarzy z Dziecięcego Szpitala Klinicznego UCK WUM. Specjaliści z Kliniki Kardiochirurgii Dziecięcej – prof. dr hab. n. med. Mariusz Kuśmierczyk oraz dr n. med. Michał Buczyński wraz z zespołem zakwalifikowali Zuzię do pilnej transplantacji serca. Dziewczynka jest podłączona do systemu Berlin Heart – sztucznych komór serca.
– To jest dla nas bardzo ciężki czas. Mamy dwóch synów, jeden właśnie zaczyna pierwszą klasę, drugi zaczął drugą – opowiada Katarzyna Prokop, mama Zuzi.
Młodszy Kubuś i starszy Antoś bardzo tęsknią za siostrą. Dziewczynka była w domu tylko 12 dni.
Zuzia potrzebowała intesywnego leczenia już zaraz po urodzeniu
Zuzia urodziła się w Międzyleskim Szpitalu Specjalistycznym w Warszawie. Jej rodzice wiedzieli, że przyjdzie na świat bardzo chora. Okazało się to jeszcze w trakcie ciąży. Diagnoza była tragiczna: krytyczna wada serca, zarośnięcie zastawki płucnej bez ubytku w przegrodzie z hipoplazją prawej komory.
Zuzia zaraz po urodzeniu została przewieziona karetką do Instytutu „Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka”. Dwa tygodnie później, 17 czerwca, przeszła pierwszą poważną procedurę cewnikowania serca z implantacją stentu do przewodu tętniczego.
– Tam byliśmy do 10 lipca. Potem Zuzia wróciła do domu, cieszyliśmy się nią do 22 lipca. Były to najlepsze dni… Ale potem nastąpił pierwszy wstrząs kardiogenny, kurczliwość jej serduszka wynosiła tylko 8 proc. Zaczął się koszmar. Każda minuta, godzina była jedną wielką niepewnością – mówi mama Zuzi.
Rodzina mieszka w województwie podkarpackim. Dziewczynka trafiła do szpitala w Rzeszowie, stamtąd karetką przetransportowano ją do CZD. Doszło do kolejnych kryzysów, stan dziewczynki był cały czas krytyczny albo bardzo ciężki. – Musieliśmy podpisać zgodę na podłączenie Zuzi do ECMO w trybie ratującym życie – opowiada pani Katarzyna.
Zuzia czeka na nowe serce
Lekarze z CZD nie kryli, że nie mają już żadnych możliwości ratowania dziewczynki. 12 sierpnia została przewieziona karetką do UCK WUM, podłączona do ECMO. Płucoserce utrzymywało ją przy życiu do 1 września. Wtedy przeszła rozległą operację serca z wszczepieniem Berlin Heart. To jest jej pomost do przeszczepu, do nowego życia. Czeka na dawcę.
– Jest nam bardzo ciężko. Mamy przed sobą Zuzię, która tak wiele już przeszła, ma w sobie wolę życia. Widać to w jej malutkich oczkach. A w głowie mamy także myśli, że inne dziecko odejdzie. Nie jestem sobie w stanie wyobrazić, co wtedy czują rodzice. To są najcięższe chwile w życiu. Ale mamy iskierkę nadziei, że ktoś zdecyduje się na to, by narządy jego zmarłego dziecka mogły żyć dalej w kimś innym, by dały szansę na życie – mówi pani Katarzyna.
Zuzia jest pod opieką Fundacji Serce Dziecka. Trwa zbiórka na wydatki związane z jej leczeniem.
Zdjęcie: Archiwum rodzinne





