Bieg po Nowe Życie


Podziel się

Dowiedz się więcej o akcji

Czytaj

31. Bieg po Nowe Życie za nami – DZIĘKUJEMY!

 

Bieg po Nowe Życie ma już 15-letnią historię. 5 września na terenie Muzeum Pałacu Jana III w warszawskim Wilanowie odbyła się 31. edycja Biegu, największej edukacyjnej inicjatywy na rzecz transplantologii w Polsce, której celem jest propagowanie świadomego dawstwa narządów.

Na starcie wydarzenia stanęło 91 czteroosobowych sztafet. Uczestnicy pokonali z kijami do nordic walking kilometrową trasę. Maszerowali pacjenci po przeszczepieniach, dawcy, wybitni specjaliści medycyny transplantacyjnej, młodzież z warszawskich szkół średnich i przyjaciele Biegu po Nowe Życie – osoby znane ze świata kultury, sportu, mediów, telewizji, teatru i filmu.

Z Wilanowa w świat poszło przesłanie, że transplantologia ratuje życie

Udział znanych osób w wydarzeniu sprawia, że przesłanie dociera do znacznie większej liczby osób. W Wilanowie byli między innymi: Ewa Kasprzyk, Zbigniew Bródka, Aleksandra Radwan, Marcin Korcz, Olga Kalicka, Krystian Pesta, Edyta Herbuś, Michał Olszański, Katarzyna Pakosińska, Rafał Mroczek, Małgorzata Potocka, Piotr Gruszka, Marta Kuligowska, Paweł Zagumny, Olga Łasak, Cezary Trybański, Adriana Palka, Szymon Wydra, Krzysztof Wach czy Luiza Złotkowska.

Coraz więcej osób deklaruje podpisanie oświadczenie woli. Ta idea jest rozpowszechniana również pośród młodzieży, co uważam za wielki sukces. Nasze coroczne spotkania pokazują, że diagnoza to nie wyrok. Niemożliwe nie istnieje. Biorę udział w tych Biegach już kilkanaście lat, a dopiero dziś dowiedziałam się, że istnieje przeszczep krzyżowy. Z drugiej strony zdrowe osoby doceniły swoją kondycję i wprowadziły do życia zdrowe nawyki – mówiła Adrianna Palka, która tradycyjnie poprowadziła krótką rozgrzewkę przed startem.

 

Dziś po raz pierwszy w historii nie wziąłem udziału w Biegu ze względu na kontuzję, ale uważam, że sama obecność jest najważniejsza. Każda osoba, która przychodzi na Bieg, dokłada do tej historii coś własnego. Dla jednych jest to wdzięczność, dla innych pamięć o bliskim dawcy, a dla jeszcze innych nadzieja – dodawał Przemysław Saleta, współtwórca i ambasador Biegu po Nowe Życie.

Były mistrz świata w kick-boxingu w 2007 roku oddał nerkę swojej córce, Nicole. U dziewczyny podczas rutynowych badań zdiagnozowano niewydolność nerek. Lekarze szybko podjęli decyzję o konieczności przeszczepu, który miał pomóc jej wrócić do zdrowia i dać szansę na normalne życie. Okazało się, że tata może być dla niej dawcą.

Historia sportowca i jego córki była w Polsce bardzo głośna. Gdy okazało się, że mój brat potrzebuje przeszczepu, o transplantologii wiedziałem w zasadzie tyle, że Przemysław Saleta oddał nerkę swojej córce – opowiadał Tomasz Andrzejewski, dawca rodzinny.

Operacja odbyła się 10 lipca 2025 roku. Nerka została pobrana przy użyciu robota. To był czwartek. Gdy w poniedziałek zapytałem lekarza, kiedy będę mógł wyjść do domu, dowiedziałem się, że wypiszą mnie jeszcze w tym samym dniu. Żyję z jedną nerką normalnie,  dużo pracuję – opowiadał Tomasz. Jego brat to generał brygady, pilot doktor inżynier Łukasz Andrzejewski Popow, radca generalny szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. Zdiagnozowano u mnie wielotorbielowatość nerek. Przez dwa lata byłem dializowany. Normalnie pracowałem, dużo podróżowałem, także za granicę. Jednak nie ma porównania z tym, jak jest teraz, po transplantacji – mówił Łukasz.

Nim podjęto ostateczną decyzję o operacji, dzieci Tomasza zostały przebadane pod kątem wielotorbielowatości nerek. To choroba genetyczna. Miała ją nasza babcia – mówił pan Tomasz.

 

Bohaterowie Biegu po Nowe Życie

Takich historii jak ta braci Andrzejewskich można było usłyszeć w Wilanowie więcej. Głównymi bohaterami wydarzenia było bowiem blisko 100 osób po przeszczepach.  Kiedyś walczyli o życie, dziś cieszą się zdrowiem, dobrą formą, mają rodziny, odnoszą sukcesy zawodowe i żyją pełnią życia.

Pracowałem jako zawodowy kierowca i w badaniach wyszło, że mam w organizmie stan zapalny. Później dostałem diagnozę – piąte stadium choroby, nerki były na wykończeniu. Miałem przeszczep w wieku 43 lat. Teraz cieszę się z nowego życia. Lubię chodzić po górach, spędzam  czas z żoną i dziećmi. Spróbowałem swoich sił, i poszedłem na studia psychologiczne. Chcę wspierać ludzi, którzy są lub będą w podobnej sytuacji, w której byłem ja – opowiadał Marcin Hapeta, który dwa lata temu przeszedł przeszczep nerek. Przed przeszczepem nie wiedziałam, czym jest normalne życie. Teraz korzystam z niego na sto procent. Jestem tu po to, aby wspierać polską transplantologię i pokazywać wszystkim, że warto pomagać – dodawała Dorota Przygodzka, która siedem lat temu przeszła przeszczep serca.

Nie dla wszystkich udaje się znaleźć w porę nowy narząd. Niedawno Polskę obiegła nagłośniona przez media historia 13-letniego Tymona z Katowic, który czekał na transplantację serca. Rodzice chłopca wystąpili z poruszającym apelem. Jeśli stoicie dziś w obliczu tragedii i wiecie, że medycyna jest już bezradna – błagamy, zgódźcie się na dawstwo narządów. Wasza, choć tak niewyobrażalnie trudna decyzja, to jedyna szansa na to, by Tymon mógł dalej żyć – napisali. Apelowali także do środowiska medycznego: Prosimy Was o odwagę. Wiem, jak ciężko jest rozmawiać z rodzinami w momencie straty, ale nie bójcie się inicjować tematu dawstwa. Bez Waszego działania pacjenci tacy jak nasz syn, podpięci pod ECMO, po prostu nie doczekają pomocy.

Zabieg miał wykonać zespół prof. Mariusza Kuśmierczyka, kierownika Kliniki Chirurgii Serca, Klatki Piersiowej i Transplantologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Serce się znalazło, ale niestety dla Tymona było już za późno, chłopiec umarł. Jego bliscy postanowili nadal angażować się w promocję transplantologii. Na pogrzebie Tymona ksiądz zachęcał do noszenia przy sobie oświadczeń woli, pokazując, że sam nosi takie od 30 lat.

W takich chwilach szczególnie mocno widzimy, jak ważna jest rozmowa o życiu, zdrowiu, odpowiedzialności i wzajemnej trosce. Jako Bieg po Nowe Życie od lat staramy się budować świadomość społeczną i przypominać, jak ważne jest podejmowanie tematów, o których czasem wciąż zbyt trudno nam rozmawiać. To pokazuje, że tej pracy nadal jest bardzo dużo. Potrzebujemy jeszcze więcej edukacji, otwartości i zwyczajnej ludzkiej uważności. Potrzebujemy rozmowy, która zaczyna się odpowiednio wcześnie, zanim pojawi się kryzys spowodowany śmiercią bliskiej osoby – mówił  Arkadiusz Pilarz, współtwórca i dyrektor Biegu po Nowe Życie.

Ale udało się już bardzo dużo zmienić. Gdy zaczynaliśmy pierwszą edycję Biegu po Nowe Życie, dzięki transplantacji narządów ratowano 1,5 tysiąca ludzi rocznie. W zeszłym roku drugie życie dostało już ponad 2,4 tys. osób. To ogromny wzrost, z którego bardzo się cieszymy. Dużo się zmieniło, ale wciąż czujemy się potrzebni – dodawał.

Środowisko medyczne mocno wspiera wydarzenie

Ogromną wartością wydarzenia jest liczny udział autorytetów polskiej medycyny transplantacyjnej. To oni na co dzień towarzyszą pacjentom w drodze od choroby, przez transplantację, aż po powrót do aktywnego życia. W Wilanowie pokazali, po raz kolejny, że promocja transplantologii nie kończy się na szpitalnych oddziałach.

Dr n. med. Michał Buczyński, specjalista kardiochirurgii, zastępca kierownika Oddział Klinicznego Kardiochirurgii i Chirurgii Dziecięcej UCK WUM, mówi, że ideę donacji trzeba rozpowszechniać także w środowisku medycznym. Rozmowa z bliskimi potencjalnego dawcy może być bardzo trudna. Gdy umiera dziecko, lekarze czasem czekają na inicjatywę rodziców, nie chcą zwiększać ich traumy – mówił specjalista.

Dodawał, że dlatego nadal zdarzają się sytuacje, w których nikt nie pyta rodziców zmarłego dziecka o możliwość pobrania narządów. Jednak wiele się udało zmienić. Na przestrzeni lat widać ogromny postęp. W naukach medycznych, w technikach operacyjnych, w identyfikacji chorych, ale przede wszystkim w świadomości ludzi i idei dawstwa – powiedział prof. dr hab. n. med. Rafał Krenke rektor elekt Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Dr n. med. Maciej Urlik, specjalista kardiochirurgii i transplantologii klinicznej, koordynator Oddziału Transplantacyjnego z Pododdziałem Mukowiscydozy, Pododdziałem Chirurgii Klatki Piersiowej i Pododdziałem Chorób Płuc zabrzańskiego ŚCCS, przyjechał na Bieg niemalże prosto z sali operacyjnej. W ciągu kilku dni on i jego zespół wykonał cztery transplantacje.

Ostatni zabieg to transplantacja płuc u pacjentki z POCHP. Moglibyśmy wykonywać więcej transplantacji, gdyby było więcej dostępnych narządów. 90 proc. zgłoszeń dawców to ośrodki z dużych miast; tymczasem płuca to narząd bardzo narażony na niekorzystne czynniki zewnętrzne, takie jak zła jakość powietrza. Sytuacja poprawi się, jeśli przybędzie zgłoszeń z małych ośrodków – mówił specjalista.

Prof. Leszek Domański, rektor Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie oraz prezes elekt Polskiego Towarzystwa Transplantacyjnego podkreślał, że Bieg po Nowe Życie to wydarzenie, które integruje środowiska. Przypominał, że choć są urządzenia zastępujące pracę nerek, to i tak jakość życia po transplantacji jest wyższa. Po przeszczepie żyje się normalnie. Pacjenci zakładają rodziny, kobiety mogą rodzić dzieci. To są naprawdę spektakularne sukcesy – mówił prof. dr hab. Leszek Domański.

Patronat honorowy nad Biegiem po Nowe Życie objęła  Minister Zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda. Na miejscu reprezentował ją wiceminister zdrowia dr Tomasz Maciejewski.

Wsparcie młodych ludzi

Od kilku edycji, w Biegu po Nowe Życie udział bierze również młodzież. W Wilanowie maszerowali uczniowie z 18 warszawskich liceów – Nasza młodzież bierze udział w zajęciach na temat transplantologii, rozmawiają o przeszczepach. Są wyedukowani, mają coraz większą świadomość, jak można pomóc drugiej osobie – powiedziała Bożena Kwiatkowska, opiekunka młodzieży z CLIX Liceum Ogólnokształcącego im. Króla Jana III Sobieskiego z warszawskiej dzielnicy Włochy.

Start i wsparcie były najważniejsze, ale wynik sportowy też się liczył

W 31. Biegu po Nowe Życie zwyciężyła sztafeta Orlenu w składzie Zbigniew Bródka, który na pierwszej zmianie poprowadził swój zespół, Konrad Harasimowicz, Łukasz Górski, Wojciech Ordon. Drugie miejsce zajęła sztafeta miasta Gdańska z Adą Palką, trzecie PZU Zdrowie z Tomaszem Wilmowskim na pierwszej zmianie.


Bieg po Nowe Życie

Czytaj więcej...
Partnerzy