Pierwszy w historii przeszczep serca u dziecka w Polsce odbył się właśnie w Zabrzu. Operację w ówczesnym Wojewódzkim Ośrodku Kardiologii przeprowadził w lutym 1988 roku zespół pod kierownictwem doc. Zbigniewa Religi. Był to początek programu transplantacji serc u dzieci w Polsce.
Historia Rozalki
Mała Rozalka czekała w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu 420 dni na transplantację serca. Jej poruszającą historię przedstawia reportaż Wojciecha Królikowskiego „Cuda się zdarzają”, wyemitowany w TVP Katowice.
Przeczytaj także: Nowy ośrodek dla małych pacjentów
Rozalka urodziła się w styczniu 2018 roku. W styczniu 2024 roku zachorowała na zapalenie oskrzeli. Lekarz przepisał jej antybiotyk, ale suchy, męczący kaszel nie mijał. Dostała skierowanie do szpitala, lekarze szukali przyczyny jej złego stanu. Kardiolog zlecił EKG, które wyszło źle. Okazało się, że serce Rozalki jest bardzo rozdęte, powiększone i zniszczone. Nigdy wcześniej nie była leczona kardiologicznie.
– Nigdy nie leczyliśmy jej na serce. Nigdy nie leczyliśmy jej u kardiologa, ponieważ nikt nam nie zlecił takich badań. Nie było żadnych objawów związanych z sercem. Przechodziła różne infekcje. Ostatnio szkarlatynę w grudniu, bo zaraziła się w przedszkolu. Od tamtego momentu zaczęło się wszystko gorzej dziać – opowiadała w rozmowie z “Dziennikiem Zachodnim” pani Wioletta, mama dziewczynki.
Szpital stał się domem dziewczynki
Dziewczynka w stanie krytycznym trafiła do Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu. – Przyjechała do nas w ciężkim stanie z niewydolnością wielonarządową, tak naprawdę w trybie wymagającym ratowania życia – opowiadała w rozmowie z “Dziennikiem Zachodnim” dr Joanna Śliwka, kardiochirurg i transplantolog ze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu. Rozalka wymagała podłączenia do urządzenia ECMO, które wspomafa funkcję serca i płuc.
To dało Rozalce i lekarzom czas. Serce nie zregenerowało się, konieczne było podłączenie dziecka do sztucznej komory zastępującej pracę serca. Rozalka została wpisana na pilną liste oczekujących na przeszczep serca. W szpitalu spędziła 471 dni, z czego 420 dni oczekując na serce. Zdarzył się cud. Transplantacja odbyła się wiosną 2025 roku. Rozalka dostała szansę na powrót do domu i normalne dzieciństwo.
Historia dziecięcych transplantacji w Zabrzu
Pacjentem był 15-letni Maciek, chłopiec z nieodwracalnym uszkodzeniem serca w przebiegu pozapalnej kardiomiopatii rozstrzeniowej. Operacja udała się. Maciek z nowym sercem przeżył 28 lat. – Nie obawiałem się przeszczepu. Wiedziałem, w czyje ręce się oddaję – wspominał w jednym z wywiadów Maciek.
W roku 2008 w Śląskim Centrum Chorób Serca wykonano pierwszy przeszczep serca u niemowlęcia. Pacjentką była dziewięciomiesięczna dziewczynka. W 2010 roku zespół lekarzy wykonał przeszczep u półrocznego chłopca.
Obecnie oddział Kardiochirurgii, Transplantacji Serca i Mechanicznego Wspomagania Krążenia u Dzieci w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu to jeden z dwóch ośrodków w Polsce, w których wykonywane są przeszczepy serca u dzieci.
– W transplantacji serc u dzieci wciąż największym wyzwaniem jest znalezienie odpowiednich dawców i współpraca z ośrodkami, które ich zgłaszają. Dawców dziecięcych jest bardzo mało. Jest to związane z problemami etycznymi i psychologicznymi. Rozmowa z rodziną, której umiera dziecko, to bardzo trudna sytuacja zarówno dla rodziców, jak i lekarza, który ją prowadzi i dodatkowo informuje o możliwości pobrania narządów do transplantacji – mówił przy okazji 35. rocznicy pierwszej transplantacji serca u dziecka dr n. med. Szymon Pawlak, koordynator Oddziału Kardiochirurgii, Transplantacji Serca i Mechanicznego Wspomagania Krążenia u Dzieci w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu.
Zdjęcie: Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu





