Transplantologia


Podziel się

Dowiedz się więcej o akcji

Czytaj

18 minut, które dały szansę na nowe życie

 

Wystarczyło zaledwie 18 minut, by znaleźć odpowiedniego biorcę. Ta niezwykła historia ze Szpitala Kopernika w Łodzi pokazuje, jak ważna jest współpraca lekarzy i jak jedna tragedia może dać innym szansę na życie.

Przeczytaj także: Serce ze Słowacji.

– Wcześniej nie słyszałem o takim przypadku. To pokazuje jednak, że jeśli nie możemy już pomóc osobie, która zmarła, możemy pomóc innym ludziom – podkreśla dr n. med. Bogusław Sobolewski, kierownik Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii Szpitala Kopernika w Łodzi, cytowany w komunikacie Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego.

Nie wszystkich pacjentów udaje się uratować

Gdy informacje o dawcy trafiły do systemu, okazało się, że pasuje on do pacjenta oczekującego na transplantację. To jednak nie tylko zasługa szybkiego działania systemu. To intensywna praca lekarzy, koordynatorów i innych specjalistów, którzy muszą dokładnie sprawdzić, czy narządy mogą zostać przeszczepione konkretnej osobie.

Oddział Anestezjologii i Intensywnej Terapii Szpitala Kopernika w Łodzi jest największym takim oddziałem w regionie. Ma 26 łóżek. W 2025 roku leczono tu 753 pacjentów. Trafiają tu pacjenci w najcięższym stanie. Nie wszystkich udaje się uratować. W niektórych przypadkach lekarze stwierdzają śmierć mózgu.

– To bardzo trudne chwile. Rozmawiamy z rodzinami, wyjaśniamy, co się stało i dlaczego nie mogliśmy już pomóc. Jednocześnie tłumaczymy, że w takiej sytuacji możemy pomóc kilku innym chorym – mówi doktor Sobolewski.

11 dawców w ubiegłym roku, w tym roku już 12

W ubiegłym roku w Szpitalu Kopernika w Łodzi przeprowadzono 11 pobrań wielonarządowych. W tym roku było ich już 12. Bardzo ważna jest współpraca szpitala z “Poltransplantem”, który koordynuje w Polsce proces przeszczepiania narządów.

Zespół szpitala wykonuje potrzebne badania, a koordynator przekazuje informacje o dawcy. “Poltransplant” szuka odpowiednich biorców i ustala, komu można przeszczepić narządy. Następnie do szpitala przyjeżdżają zespoły medyczne z ośrodków, w których będą wykonywane przeszczepienia.

– Tu nikt się nie ściga i nikt nie walczy o pacjenta dla swojego ośrodka. Najważniejsze jest to, żeby narządy pasowały do biorców. Liczy się to, by mogli dostać szansę na nowe życie – podkreśla doktor Sobolewski.

Dla osób czekających na przeszczep to często szansa na dalsze życie i powrót do codzienności. Na możliwość spędzania czasu z bliskimi, pracy czy zwykłych zajęć.

– Pamiętajmy, że nawet jeśli nasz bliski odejdzie, możemy pomóc innym ludziom. Na samą stratę nie mamy wpływu, ale możemy dać komuś innemu szansę na życie – apeluje doktor Sobolewski.

 


Bieg po Nowe Życie

Czytaj więcej...
Partnerzy