Robot pobiera narządy
Chirurdzy z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku wykonali dwa pierwsze w historii szpitala pobrania nerek od żywych dawców w asyście robota. – Zabieg jest nieco dłuższy, ale ochrona narządu i przez to jego jakość oraz bezpieczeństwo pacjenta jest na bardzo wysokim poziomie – podkreślają specjaliści.
Przeczytaj także: 18 minut, które dały szansę na nowe życie
Wprowadzenie techniki robotycznej to kolejny etap programu przeszczepiania nerek od żywych dawców z zastosowaniem technik małoinwazyjnych, który w gdańskim szpitalu rozwijany jest od czterech lat. Wszystkie pobrania nerki wykonywane są techniką laparoskopową. Małoinwazyjny zabieg może być wykonany w asyście robota.
– Należy pamiętać, że system robotyczny nie zastępuje chirurga. Wszystkie ruchy narzędzi są wykonywane i kontrolowane przez operatora – podkreśla dr hab. n. med. Andrzej Hellmann z Kliniki Chirurgii Onkologicznej, Transplantacyjnej i Ogólnej UCK, cytowany w komunikacie placówki
Robot umożliwia dokładną pracę
Wykorzystanie robota w zabiegu zwiększa jednak możliwości i dokładność chirurga. – Technologia zapewnia powiększony, trójwymiarowy obraz pola operacyjnego oraz dużą precyzję i swobodę ruchu narzędzi. W przypadku pobrania nerki może to ułatwiać dokładną pracę wokół delikatnych struktur, takich jak naczynia krwionośne czy moczowód – dodaje dr Hellmann.
To ma ogromne znaczenie, bo jednym z najważniejszych założeń zabiegu jest jak najmniejsze obciążenie organizmu dawcy przy zachowaniu jego bezpieczeństwa oraz odpowiednim przygotowaniu nerki do przeszczepienia.
– Dawstwo żywe nerki, czyli podarowanie jej przez osobę bliską, jest jednym z najpiękniejszych darów, jakie może dać jeden człowiek drugiemu i w związku z tym należy dochować wszelkiej staranności, żeby było to jak najbardziej bezpieczne i jak najmniej obciążające dla dawcy. Zabieg w asyście robota trwa nieco dłużej, ale ochrona narządu, a przez to jego jakość oraz bezpieczeństwo pacjenta jest na bardzo wysokim poziomie – tłumaczy dr n. med. Maciej Śledziński z Kliniki Chirurgii Onkologicznej, Transplantacyjnej i Ogólnej UCK.
– Część analiz wskazuje również na to, że pacjent po zabiegu odczuwa mniejsze dolegliwości bólowe i wymaga krótszego czasu hospitalizacji – zaznacza chirurg.

Lekarze się szkolili
Lekarze przez rok szkolili się do wykonywania robotycznych pobrań nerek. Jak mówią, w planach mają również wszczepienia, natomiast jest to zabieg bardziej skomplikowany niż pobranie, m.in. przez technikę szycia.
Uniwersyteckie Centrum Kliniczne w Gdańsku jest jednym z wiodących, wysokospecjalistycznych ośrodków transplantacyjnych w Polsce. Historia przeszczepiania nerek w szpitalu sięga 1980 roku i obejmuje już 46 lat doświadczeń. Pierwsze allogeniczne przeszczepienie szpiku przeprowadzono w 1994 roku, a pierwsze przeszczepienie serca — w 2006 roku. W 2018 roku działalność transplantacyjną szpitala rozszerzono o przeszczepianie wątroby i płuc. W UCK wykonywane są również przeszczepienia rogówek. Do końca września br. w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym przeszczepiono 6 serc, 33 płuca, 48 wątrób, 120 nerek, 64 rogówki oraz 102 przeszczepienia komórek krwiotwórczych.
– W 2025 roku w Niderlandach wykonano 499 przeszczepień nerek od żywych dawców, co stanowiło 48,2 proc. wszystkich transplantacji nerek. W Polsce przeprowadzono 69 takich zabiegów, a ich udział wynosił zaledwie 5,2 proc.. Pokazuje to duży potencjał rozwoju dawstwa żywego w naszym kraju. Jednym z możliwych wyjaśnień tej różnicy jest stosunkowo krótki czas oczekiwania na nerkę od dawcy zmarłego, który może zmniejszać motywację do rozważenia dawstwa rodzinnego. Według danych Poltransplantu w 2025 roku średni czas oczekiwania na przeszczepienie nerki wynosił około roku – informuje prof. dr hab. n. med. Alicja Dębska-Ślizień, ordynator Kliniki Nefrologii, Transplantologii i Chorób Wewnętrznych UCK.
Mniej bólu
Osobom rozważającym oddanie nerki mogą towarzyszyć obawy o własne zdrowie, ból pooperacyjny, długość rekonwalescencji oraz możliwość powrotu do pracy”Rozwój małoinwazyjnych technik pobrania nerki, w tym chirurgii robotycznej, może pomóc ograniczać część obaw związanych z samą operacją.
Zdjęcia: UCK Gdańsk


